Pielęgnacja kobiet w ciąży i karmiących piersią z Biochemią Urody

W czasie ciąży i po porodzie ciało kobiety przechodzi przez szereg zmian. Narodziny dziecka w mniejszym lub większym stopniu  wpływają na nasz wygląd. Niektóre z nas wracają do formy bardzo szybko, a inne potrzebują na to więcej czasu.  W każdej sytuacji warto wspierać procesy regeneracyjne organizmu, odpowiednią pielęgnacją.  Dowiedz się jak zadbać o siebie w czasie ciąży i po porodzie.

Wybierz naturalne kosmetyki

Istnieją  oczywiście specjalne serie kosmetyków dla kobiet w ciąży i mam karmiących. Firmowe produkty  potrafią jednak skutecznie odstraszyć swoją ceną. Poznaj tańszy, wydajniejszy  i w pełni naturalny sposób pielęgnacji. Sięgnij po prawdziwe surowe kosmetyczne i twórz z nich mieszaniny dostosowane do twoich potrzeb. Tego rodzaju surowce i półprodukty kosmetyczne dostępne są  w ofercie sklepu Biochemia Urody. Poznajcie kilka sprawdzonych  i wypróbowanych na własnej skórze receptur na najczęstsze problemy urodowe mam.

Rozstępy i blizna po cc

Najczęstszym problemem estetycznym młodych mam są rozstępy. A te z nas, które urodziły drogą cięcia cesarskiego, mają widoczną pamiątkę w postaci blizny. W obu przypadkach mamy do czynienia z uszkodzeniem skóry i stosujemy takie same metody pielęgnacyjne. Co ważne, liczy się czas! Im wcześniej zaczniemy działać, tym większe szanse na osiągnięcie zadowalającego efektu i znaczącą poprawę wyglądu. A czerpiąc moc z naturalnych olejków mamy niemałe szanse.  Dużą skuteczność w walce z bliznami i rozstępami wykazują olejki:  tamanu,  z dzikiej róży,  z  kocanki , oraz  z owoców rokitnika. Wszystkie z nich mają właściwości silnie regeneracyjne, gojące i przeciwzapalne. (Szczegółowe informacje o właściwościach, pochodzeniu i pozyskiwaniu tych olejów, przeczytasz na stronie BU). Najlepiej aplikować je na wybrane partie ciała drogą masażu. Olejki można stosować pojedynczo lub mieszać je ze sobą. Aby  uzyskać  bardziej lekką, mniej tłustą formułę,  mieszankę olejów można wzbogacić kilkoma kropami naturalnego silikonu roślinnego lub żelu hialuronowego.   Dodatkowo,  przed samym zabiegiem skórę warto przetrzeć wacikiem nasączonym hydrolatem z kwiatu koncaki lub prokolagenem morskim. Oba produkty delikatnie oczyszczają nawilżają i dostarczają skórze cennych składników odżywczych. W przypadku blizny po cc można stosować również okłady z wspomnianych olejków. Należy jednak pamiętać, że do tego rodzaju zabiegów pielęgnacyjnych, można przejść dopiero w momencie wygojenia się rany. Lekarz na pewno wskaże ci czas, kiedy będziesz mogła rozpocząć leczenie blizny. Uzbrój się jednak w cierpliwość, bądź systematyczna i konsekwentna. Pierwsze efekty zobaczysz po kilu miesiącach kuracji.  Jeśli chodzi o rozstępy, zapobiegać im można już w okresie ciąży. Stosowanie olejków zadziała prewencyjnie. Wzmocnią i uelastycznią, rozciągającą się skórę. W przypadku leczenia już powstałych rozstępów, również przyda się wytrwałość. Poprawa wyglądu  nie nastąpi z dnia na dzień.

Poporodowa rewitalizacja skóry brzucha

Po urodzeniu dziecka skóra na brzuchu często staje się wiotka, mniej elastyczna, niekiedy obwisła. Ciało po ciąży, oczywiście potrzebuje czasu na regeneracje i powrót do dawnego wyglądu. Aby wspomóc procesy naprawcze, zwiększyć jędrność i elastyczność skóry, warto dostarczyć jej odpowiednich składników. Pomocna tu będzie oferta żelów hialuronowych z BU. Produkty te najczęściej stosuje się przeciwzmarszczkowo na twarz, jednak doskonale sprawdzają się również w kuracji poporodowej. Zawierają różnego rodzaju kwasy hialuronowe, peptydy oraz komórki macierzyste. Surowce te pozyskiwane są innowacyjnymi metodami, mają zdolność wnikania w  głębokie warstwy naskórka i wspomagają procesy odbudowy komórek. Stymulują produkcję kolagenu, nawilżają i rewitalizują skórę. Aplikację kosmetyku można połączyć z relaksującym masażem. Wcześniej warto wykonać peeling, który pobudzi skórę i przygotuje ją na absorbowanie składników aktywnych kosmetyku. Żelowa formuła nie roluje się, przyjemnie napina, odświeża i wygładza skórę. W połączeniu z ćwiczeniami można uzyskać zadowalające efekty i estetyczny wygląd brzucha już po kilu miesiącach.[1]

Pielęgnacja biustu mamy karmiącej

W okresie macierzyństwa nasze piersi są intensywnie użytkowane. Szczególnie w przypadku mam, które decydują się karmić przez dłuższy czas.  W okresie ciąży biust, pod wpływem hormonów zyskuje na atrakcyjności, staje się pełniejszy i jędrny. Piersi mamy karmiącej nie zawsze bywają tak zachwycające. Ciągła rozciągliwość skóry, obciążenie pokarmem, rozstępy powodują pogorszenie wyglądu biustu. Naprzeciw potrzebom mam wychodzą oczywiście firmy kosmetyczne, oferując wszelkiego rodzaju balsamy do biustu. Użytkowanie ich w okresie laktacji jest jednak bardzo niepraktyczne,  ponieważ zaleca się zmycie preparatu przed karmieniem. Kiedy dziecko ciągle prosi o pierś, ciężko dostosować się do tych zaleceń. W tym przypadku znów możemy sięgnąć po zupełnie naturalne i wręcz jadalne kosmetyki. Świetnie sprawdzi się nierafinowany olejek kokosowy, z kilkoma kroplami spożywczej witaminy C. Taka mikstura doskonale nawilża, ożywia  i zwiększa elastyczność skóry. Olej kokosowy to jeden z najzdrowszych olejów świata, zawiera całą gamę dobroczynnych witamin, minerałów oraz przeciwutleniaczy. Witamina C stymuluje produkcję kolagenu i również ma właściwości antyoksydacyjne. Taka pielęgnacja jest w pełni bezpieczna, nie trzeba jej zmywać przed karmieniem, a jeśli nawet dziecko liźnie trochę, to z korzyścią dla niego! Olej kokosowy można również z powodzeniem stosować zamiast balsamu czy oliwki do pielęgnacji skóry dziecka. Dla pięknego wyglądu piersi ważny jest również odpowiednio dobrany biustonosz. Właściwy stanik, powinien być tak wygodny, że nie będziesz go czuła. Tym samym nie najdzie cię ochota, zrzucenia go, gdy tylko przekroczysz próg domu. Dobrze podtrzymany i pielęgnowany biust mamy karmiącej może być jędrny i piękny.

Wypadanie włosów

W okresie laktacji wiele mama dotyka problemem wypadania włosów. O ile w czasie ciąży włosy stają się mocne i gęste, to wraz z upływem miesięcy karmienia, często słabną i wypadają. Jeśli tak jest również w twoim przypadku, wypróbuj  płyn wzmacniający do włosów z asortymentu Biochemii Urody. To mieszanka odpowiednio dobranych ziół, aminokwasów i witamin. Płynna konsystencja, pozwala przeniknąć substancjom aktywnym w głąb mieszków włosowych. Ekstrakty roślinne pobudzają cebulki do wzrostu, witaminy z grupy B oraz wyciąg z drożdży piwnych, zatrzymują wypadanie włosów. Dodatkowo płyn zapobiega siwieniu oraz przetłuszczaniu się włosów. Uzupełniająco terapię możemy wspomóc olejkami. W ofercie sklepu dostępna jest cała gama tych o korzystnym dla włosów działaniu.[2]

Macierzyństwo może i zmienia nasze ciało, ale wcale nie odbiera nam piękna.  Co więcej, wszelkie poporodowe ślady czynią naszą kobiecość bardziej szlachetną, bo naznaczoną rodzicielstwem. Dzięki odpowiedniej pielęgnacji jesteśmy w stanie osiągnąć estetyczny wygląd, a niekiedy całkowity powrót do dawnego wyglądu.  Koniecznie, dajcie znać w komentarzach, jakie problemy urodowe dotknęły was po porodzie i jak sobie z nimi radzicie.

[1] Po porodzie szybko schudłam,  jednak skóra na brzuchu nie wyglądała  najlepiej. Była wiotka, pozbawiona elastyczności. W związku z tym, że urodziłam przez cięcie cesarskie, wg zaleceń lekarza, ćwiczenia na brzuch mogłam rozpocząć dopiero po 6 miesiącach od porodu. Aby poprawić wygląd skóry brzucha sięgnęłam po żel hialuronowo- peptydowy.  Używałam go kilka razy w tygodniu, gdy tylko znalazłam chwilę dla siebie, a muszę przyznać, że nie udawało się to codziennie. Podczas kąpieli robiłam peeling, mechanicznie złuszczając martwy naskórek. Następnie wykonywałam masaż brzucha, delikatnie szczypałam i rolowałam skórę, aplikując przy tym wybrane olejki i żel hialuronowo – peptydowy. Po okresie około 3 miesięcy, zauważyłam znaczną poprawę wyglądu skóry, a po około pół roku od porodu nie wstydziłam się już pokazać mojego brzucha. Niebawem syn skończy rok, od kiedy mogę staram się również ćwiczyć, a mój brzuch wygląda już całkiem normalnie.

[2] Będąc u fryzjera  pierwszy raz po porodzie, od razu zostałam zasypana historiami o gubieniu włosów przy karmieniu. Byłam zadowolona, że ten problem mnie nie dotyczy, choć karmie już 4 miesiące. Po kilu tygodniach, zaobserwowałam, że moje włosy są wszędzie. Na poduszce, w wannie, na szczotce… I wtedy przypomniały mi się słowa fryzjerki. Pamiętam, że ona polecała jakiś suplement diety, ale można go stosować dopiero po zakończeniu laktacji. Szukając czegoś co mogę używać przy karmieniu piersią, wybrałam płyn wzmacniający do włosów oraz olejek z żeń- szenia z BU. Stosuję zamiennie, wmasowując w skórę głowy, kilka razy w tygodniu. Poprawę zaobserwowałam po około 2 miesiącach, a z upływem kolejnych moje włosy na powrót zaczęły trzymać się głowy. Dodatkowo teraz mniej się przetłuszczają, kiedyś myłam codziennie, dziś robię to co dwa dni.