Kino dla mam – czyli propozycje filmowe idealne na Dzień Mamy

Doświadczenie macierzyństwa  poszerza wrażliwość kobiety.  Jesteśmy mocno empatyczne i  zdecydowanie łatwiej się wzruszamy.  Jednocześnie, jak nigdy wcześniej potrzebujemy odprężenia i prostej rozrywki. Tych kilku chwil dla siebie,by zwyczajnie nabrać dystansu, do tego wszystkiego, co wypełnia naszą codzienność w byciu mamą. Kino często daje nam sposobność, aby  dać upust tym emocjom. Oto kilka filmowych propozycji w tematyce około rodzicielskiej, które wzruszą lub rozbawią cię do łez.

I. Mama (2015) reż. Julio Medem 

Doświadczona przez życie Magda dowiaduje się, że choruje na raka piersi. Jako samotna matka musi być silna i zdeterminowana. Walcząc z chorobą nie traci poczucia humoru oraz nadziei. Sama staje się pocieszycielką w cierpieniu innych, co nieoczekiwanie prowadzi ją na ścieżkę miłości. Oko cieszą  zachwycające kadry malowniczej Teneryfy  oraz urokliwa Penelope Cruz w głównej roli.  Mama to piękna i prawdziwie wzruszająca historia o sile kobiecości i matczynej miłości.

II. Jak urodzić i nie zwariować (2012) reż. Kirk Jones

To zgrabnie powiązane historie pięciu par i ich przygody związane z rodzicielstwem. Na ekranie obserwujemy szereg typowych sytuacji znanych każdym rodzicom. Film o szablonowej hoolwodzkiej konwencji. Prosty humor, znane twarze i odrobina dramatyzmu.  To dobra propozycja, gdy  nie masz ochoty na głębsze refleksje, a potrzebujesz zwyczajnie pośmiać się i odstresować.

III. Jutro będziemy szczęśliwi (2016) reż. Hugo Gelin

Beztroskie życie Samuela (Omar Sy) diametralnie zmienia się, gdy jedna z jego przygodnych kochanek oświadcza mu, że jest tatą. Co więcej, oddaje mu pod opiekę córkę i znika. W drodze bezowocnych poszukiwań matki, trafiają do Londynu, by ostatecznie tam stworzyć dom. Miłość do dziecka dyktuje dalszy los Samuela. Robi wszystko by być jak najlepszym ojcem. Jednak nigdy nie jest łatwo, gdy  jedno z rodziców musi zastąpić oboje. Tym bardziej jeśli los plecie zawiłe i trudne przypadki. Film oparty jest na tym samym motywie, co meksykańska produkcja Instrukcji nie załączono (2013). Oba filmy opowiadają o rodzicielskiej dojrzałości i pokazują jak potrafimy zmienić swój świat dla dziecka.

IV. Para na życie (2009) reż. Sam Mendes

Główni bohaterowie na kilka miesięcy przez narodzinami dziecka, postanawiają odnaleźć swoje miejsce na Ziemii. Odwiedzają rodzinę, przyjaciół i znajomych. Pokonują kolejne kilometry, by wraz z nimi przekonywać się o tym, jak nie chcą by wyglądało życie ich rodziny. Ta podróż okazuje się być swoistego rodzaju autoterapią, która prowadzi do akceptacji. Utwierdza ich we własnych przekonaniach, oswaja lęki i leczy kompleksy. To opowieść o poszukiwaniu domu, w każdym tego słowa znaczeniu.

V. Chemia (2015) reż Bartosz Prokopowicz

Lena ( Agnieszka Żulewska ) jest świadoma swojej choroby i korzysta z każdej danej jej chwili. Nie chce tworzyć poważnego związku, jednak zakochanemu i upartemu  Benekowi udaje się doprowadzić ją do ołtarza. Robi się zupełnie poważnie, gdy Lena zachodzi w nieplanowaną ciążę. Choć rokowania są kiepskie, kobieta, decyduje się urodzić w trakcie chemioterapii. Obraz nasycony jest emocjami, od radości, po gniewu, poprzez rozpacz i rezygnację aż do akceptacji. Muzyka zespołu Micromusic stanowi doskonałe tło tej historii, a słuchać jej się chce długo po obejrzeniu filmu.

 

 

 

  • Kate

    Poryczałam się w kinie na Jutro będziemy szczęśliwi. W wolnych chwilach zobaczę kolejne filmy.

  • O świetne propozycje 🙂